Chociaż wielu słysząc wczoraj w „Must Be the Music” wersy piosenki „Litaj ptaszko”, miało prawdopodobnie pierwszą w życiu okazję zetknięcia się z kulturą łemkowską, ma ona wielu słynnych przedstawicieli. Wymienić tu można chociaż kultowego pioniera pop-artu, Andy'ego Warhola (†58) czy utalentowanego polskiego pisarza Mirka Nachacza (†22). Teraz zaś właśnie zespół Lemon ma szansę na dołączenie do grona znanych Łemków.

Łemkowie są zamieszakującą obszary przy granicy ze Słowacją grupą etniczną, posługującą się własnym językiem i charakteryzującą się bardzo silnym poczuciem odrębności. W Polsce żyje do 60 tysięcy przedstawicieli tej mniejszości, a kilku z nich mogliśmy poznać wczoraj wieczorem. Powodzenie zespołowi Lemon zapewniła jednak nie tylko piosenka w mało znanym języku, lecz także wyjątkowe, folklorystyczne i za razem szalenie nowoczesne brzmienie. „Bardzo piękne grane skrzypce. Bardzo, bardzo uczuciowe. Jak ktoś ma serce, to odbiera to serce”, powiedziała po ich występie Kora (60).

Elżbieta Zapendowska (64) zaś – co warto zaznaczać – zapewniła, że wokal frontmana zespołu był pierwszym, któremu udało się ją wzruszyć. Przykład zespołu Enej, który wygrał pierwszą edycję show śpiewając po ukraińsku dowiódł, że inne słowiańskie języki zdobywają uznanie widzów. Czy zatem i Łemkowie z Przemkowa mają szansę na zwycięstwo w show?