Dla Anity Werner (34) nastały ciężkie czasy. Przed kiloma laty zmarła jej mama, zaś teraz dziennikarka TVN24 opiekuje się chorym ojcem. Na domiar złego kobieta musiała pożegnać także swojego parnerta, Kacpra Godyckiego-Ćwirko (†35). Miesiąc temu podróżnik zmarł podczas jednej ze swoich podróży po Afryce. „Wszystkich, którym Kacper jest bliski, informuję, że ostatnie tchenie we śnie odebrała Mu niespodziewana, nagła choroba”, brzmiał komunikat na blogu Godyckiego-Ćwirko, konceptualny.com.

Anita bardzo ciężko zniosła wiadomość o śmierci ukochanego. „Widać, że ciężko jej podnieść się po kolejnej wielkiej stracie”, powiedziała Na żywo znajoma dziennikarki. „Kilka lat temu po długiej chorobie zmarła mama Anity. Dziennikarka opiekuje się wymagającym rehabilitacji tatą, który przeszedł trzy udary”. Mimo tak wielkiego nieszczęścia Anita zachowała bardzo wiele siły. „Trudno uwierzyć, że Anita jest w stanie tyle unieść”, twierdzi informatorka tygodnika i dodaje: „Ona nikogo nie prosi o pomoc, ale wszyscy staramy się ją wspierać. By wiedziała, że nie jest sama”.

Kacper i Anita poznali się przez przyjaciółkę dziennikarki, Martynę Wojciechowską (37). Mężczyzna ujął prezenterkę „Faktów” nie tylko urodą, lecz również swoim podejściem do życia. „Kacper miał ogromne powodzenie u kobiet. Przystojny i z pasją. Kiedy mówił, zarażał swoją filozofią życia słuchaczy. Mówił, że nie warto żyć goniąc za karierą”, twierdzi wspólny znajomy pary. Życzymy Anicie wiele sił w tym ciężkim dla niej czasie.